Usłyszałam ją hospitując zajęcia czwartej klasy szkoły podstawowej. Napisała ją w kilkanaście minut pewna dziesięciolatka. 

Jeżyk spotyka osła i mówi:

– Cześć ośle!

– Ej! Sam jesteś osłem! – krzyknął oburzony osioł.

Zamurowało mnie. Siedziałam wzruszona i myślałam, ile rzeczy przekazuje ta bajka. Że tak łatwo nas urazić, że tak często doszukujemy się złych intencji w wypowiedziach innych, że jesteśmy przewrażliwieni na swoim punkcie, a może i że wstydzimy się tego, kim jesteśmy.

– Dobrze, następna. – powiedziała nauczycielka.

Oburzyło mnie to. Nie rozumiałam, jak można było nie zauważyć, że właśnie jedna z uczennic wykazała przejaw geniuszu. I to nie tak, że pani była z tych niezainteresowanych uczniami. Miała dużo pięknych, proludzkich pomysłów. Np.każdy uczeń mial szarfę, na której każdego dnia zaznaczał suwakiem swój humor – im niżej suwak, tym gorszy. Jeśli ktoś chciał, mógł podzielić się tym, czemu suwak jest tak nisko. Dzięki temu klasa i nauczycielka rozumieli, że np.jeden z uczniów zachowuje się niemożliwie, bo jego ojciec pojechał odwiedzić rodzinę w Iranie i od tygodnia nie ma z nim kontaktu. Nauczycielka była w porządku, prostu ta bajka to nie było dla niej nic takiego. 

Pomyśleć, ile dzieł sztuki i artystów przepada każdego dnia w ten sposób!

(A czy ja wtedy pobiegłam po lekcji, by powiedzieć dziewczynce, jakie wrażenie zrobiła na mnie jej bajka? Nie, wtedy jeszcze bałam się dzieci, onieśmielała mnie ich mądrość)

Autor obrazu z osłem i alienami – współczesny surrealista Mark Rogers